VIRIDIS / KREV
STRONA GŁÓWNA AKTUALNOŚCI DZIKA RZEKA POPiG KRE VIRIDISPaździernik 20 2017 17:55:50
EKOLOGIA:

> DZIKA RZEKA

> HERPETOFAUNA

> TRESURA STOP

> UMARŁE DRZEWA

KULTURA:
> OŻYWIĆ MIASTO

> OPUSZCZONE I ZAPOMNIANE

SPOŁECZEŃSTWO:
> MANIFEST

POLUB NAS NA FB
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 92
Nieaktywowany Użytkownik: 487
Najnowszy Użytkownik: ExpappyExteno
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Bataliony Chłopskie
CHŁOSTRA - CHŁOPCY Z LASU

„Wykukaj mi kukułeczko
Wykukaj że mi:
Kiedy Polska będzie wolna
Za ile dni?”
(fragment wiersza z czasopisma "Kukułka")

Konspiracyjny ruch zbrojnego oporu chłopskiego – Bataliony Chłopskie zwane również mianem „Chłostry” - na ziemi krasnostawskiej powstał około połowy roku 1940 na bazie ludności wiejskiej i przedwojennych działaczy społecznych wywodzących się z aktywnego środowiska ludowców.

Sercem działalności BCh w powiecie krasnostawskim stały się wsie: Olesin, Bobrowe i Orchowiec. Tam m.in. prowadzono kursy samochodowe, przygotowywano i drukowano pisma konspiracyjne np. „Zielona Kadra”, „Wyzwolenie” "Kukułka". W lesie „niemienickim” w okolicach Olesina funkcjonowała szkółka podchorążych, której zajęcia były prowadzone w śródleśnej leśniczówce.

Najdonioślejsza akcja „Chłostry” została przeprowadzona nocą z 19 na 20 września 1943 r. kilkanaście minut po północy. Jej celem było uwolnienie więźniów z niemieckiego więzienia w Krasnymstawie (obecnie budynek aresztu śledczego). W rezultacie akcji - przeprowadzonej bez oddania choćby jednego wystrzału - uwolniono wedle różnych źródeł 234 (źródło niemieckie), 273 (AK), 294 (BCh).

Decyzja o przeprowadzeniu akcji na więzienie została podjęta przez lokalną Komendę Obwodu BCh, następnie akcja została w szczegółach zaplanowana przez Stanisława Sokołowskiego pseudonim: „Rolnik”. Komendant obwodu BCh Paweł Czuba skonsultował plan z komendantem obwodu AK Franciszkiem Jarockim „Jaćwing”. Ustalono, że akcja zostanie przeprowadzona przez BCh i AK wspólnie. Na miejsce koncentracji przy źródle w lesie „niemienickim” przybyli jednak jedynie dwaj żołnierze AK tj. Franciszek Jarocki oraz Czesław Błądkowski „Lew”, w świetle niektórych źródeł miał pojawić się tam również komendant obwodu AK Franciszek Jarocki.

Jeśli chodzi o bezpośrednią motywację ruchu oporu do przeprowadzenia akcji, była ona udaną próbą uwolnienia dwóch aresztowanych latem członków BCh: Stanisława Kopra „Cieszko”, oraz Wojciecha Olecha „Żbik” z Ksawerówki. Na termin akcji wpłynęły dwa czynniki: dobiegające do końca śledztwo w sprawie owych Bechowców których od pewnego czasu próbowano bezskutecznie wykupić lub odbić; oraz aresztowanie w dniu 15 września siedmiu kolejnych Bechowców. Aresztowań tych dokonano: w Białce gdzie aresztowano Antoniego Wrońskiego; oraz w Niemienicach gdzie aresztowano: Stanisława Wronę „Dzik” oraz jego stryjecznego brata Jana „Karabińskiego”, Stanisława Czabana „Gołąb”, a także braci Pawała, Jana i Adolfa Kamińskich - niestety nie zdołano ich uwolnić, zostali oni przewiezieni dzień przed akcją na Zamek w Lublinie – tam, a także w obozie w Majdanku wszyscy zginęli.

Co do samej akcji, pierwotnie planowane były dwa równoległe ataki: główny na więzienie; drugi zaś pozorowany - który miał za zadanie odwrócić uwagę Niemców - skierowany na magazyn przy dworcu kolejowym. Obawiano się jednak podniesienia alarmu w całym mieście i ostatecznie (być może podczas konsultacji z Jarockim z AK) akt ten z planu wykreślono.

Uformowano oddział 89-ciu „Bechowców” (w tym najprawdopodobniej dwóch wymienionych wcześniej żołnierzy AK), pod dowództwem Stanisława Sokołowskiego ps. „Rolnik”. Wszyscy bechowcy wyposażeni byli w broń długą, dodatkowo w broń krótką, granaty i dwa karabiny maszynowe. Siłę wroga oceniono na 700-set ludzi, byli to dobrze uzbrojeni żołnierze niemieccy i żandarmi oraz inne służby hitlerowskie.

Część miasta w której znajdowało się więzienie profilaktycznie zabezpieczono kilkoma stanowiskami zabezpieczającymi, w tym dwie główniejsze ulice (obecnie PCK i Poniatowskiego) dodatkowo zabezpieczono ręcznymi karabinami maszynowymi. Po kilkunastokilometrowym przemarszu oddziału w stronę miasta, w Kolonii Krakowskie Przedmieście pozostawiono obwód wraz z jego komendantem. Dalszy przebieg akcji wyglądał w skrócie następująco: wejście oddziału BCh w obszar miasta, przez cmentarz, następnie ulokowanie się na przydrożnym pagórku; zlokalizowanie domu Gładysza będącego jednym ze strażników; rozejście się grup ubezpieczających na stanowiska wg przygotowanego planu; udanie się grupy operacyjnej pod bramę więzienną; wykorzystanie osoby Gładysza celem skłonienia strażników pełniących służbę do uchylenia bramy więzienia; uchylenie drzwi przez pełniącego służbę strażnika nazwiskiem Miś; wtargnięcie do więzienia 10 partyzantów (wg niektórych źródeł 10 plus Sokołowski); strażnicy niemieccy kiedy zorientowali się co się dzieje zamknęli się w izbie po lewej stronie bramy; przerwanie przez partyzantów znajdującej się w dyżurce linii telefonicznej; rozbrojenie pozostałych strażników i otwarcie drugiej bramy; otworzenie wszystkich cel i wyjście na dziedziniec uwięzionych których następnie pokierowano w stronę Zakręcia i Stężycy, Bechowcy zaś wycofali się do obwodu i zapewne dalej w stronę lasu „niemienickiego”. Z więzienia „zabrano na pamiątkę” broń, spisy więźniów, maszyny do pisania a nawet klucze.

Miasto dowiedziało się o uwolnieniu wszystkich więźniów dopiero rano. Naziści zorganizowali pościg który udał się na Niemienice i Białkę - gdzie spalili w sumie dwa gospodarstwa. Wcześniej oddział SS prowadził poszukiwania w samym Krasnymstawie, poszukiwania prowadzono także w Ksawerówce i Siedliskach (gmina Fajsławice). W Łopienniku Górnym aresztowali także dwóch Bechowców Bolesława Sochę „Berdnard” i Józefa Sieńczyka „Gryf” którzy brali udział a akcji na więzienie. Sochę udało się wkrótce wykupić, Sieńczyk zaś został zamordowany na Zamku w Lublinie.

Sama akcja miała istotne znaczenie dla morale ciemiężonego społeczeństwa polskiego. „Widziano całe miasto otoczone przez „chłopców z lasu”, tysiące uzbrojonego polskiego wojska, ufając jeszcze więcej w upragniony dzień wolności”. Kto dokonał uwolnienia więźniów, skąd przyszedł i dokąd odszedł na długo pozostało tajemnicą. Nawet hitlerowcy ze swym systemem tortur do końca okupacji nie natrafili na żaden konkretny ślad, w swych meldunkach pisząc o 200 bandytach którzy otoczyli więzienie.

Wart szczególnego wspomnienia jest tu Stanisław Sokołowski dowodzący opisaną akcją, którego życie brutalnie przerwali - w listopadzie 1945 roku tj. już po wojnie - komunistyczni oprawcy z NKWD i PUBP. Jemu, a także pozostałym uczestnikom akcji jak i całej Chłostrze, w 70 rocznicę akcji na więzienie oddaję cześć. Chwała bohaterom!


Literatura:
A. Mieczkowski, Stanisław Sokołowski sportowiec i żołnierz, Lublin 1994.
P. Czuba i J. Wojtal, Walczyli na ziemi Krasnostawskiej 1939-1945,Warszawa 1979.
Plan, w zbiorach Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie.
Fotografie, BCH z obwodu Krasnostawskiego.

CZYTELNIA:

> KRASNYSTAW ZAPOMNIANY

ZABYTKI KRASNEGOSTAWU:

> DWÓR STAROŚCIŃSKI

> POCZTA KONNA

> STAJNIA CARSKA

> ZAMEK W K-STAWIE

> PO AUGUSTIAŃSKIE

ZABYTKI POWIATU:

> WIEŻA W KRYNICY

> ZAMEK W KRUPEM

> ZAMEK W ORŁOWIE

WYBRANE ARTYKUŁY:
>Ludowe obyczaje wielkanocne na terenie powiatu krasnostawskiego

> Chłostra - Chłopcy z Lasu

> Raport o stanie kultury- ochrona dziedzictwa

> Zrozumieć i uzasadnić działania na rzecz wyzwolenia zwierząt

> Wstawaj szkoda dnia

> O wspólną demokratyczną Palestynę - pogrzebać rozwiązanie dwu państwowe

POEZJA I PROZA
> Polityk

> Łowca Glonów

> Poezja i proza wybrana

Copyright KREV 2007/2015 - FUCK THE PSYCHO BUSH


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie